Osowiec 2010

Osowiec jest niewielką wioską, a przy okazji siedzibą Biebrzańskiego Parku Narodowego. Pojechaliśmy tam, na początku czerwca pospacerować po okolicznych ścieżkach turystycznych. Zatrzymaliśmy się w gospodarstwie agroturystycznym w Olszowej Drodze. Położonym w dzikim lesie, nad jeszcze dzikszą Biebrzą, z konikami, kajaczkami i sympatycznymi gospodarzami - w sam raz na urlop.

Pierwszego dnia wybraliśmy się na spacer kładką edukacyjną w okolicy Osowca. Mieliśmy nadzieje, że spotkamy łosia. Niestety król bagien nie zaszczycił nas swoją obecnością, za to natknęliśmy się na zaskrońca i padalca. Później zwiedziliśmy kilka z bunkrów wchodzących w skład Twierdzy Osowiec, a wieczór spędziliśmy przy ognisku, walcząc z chmarami komarów. Mieliśmy też okazję zobaczyć jak wygląda oswajanie i ujeżdżanie konia.

Dzień drugi rozpoczęliśmy od wycieczki w głąb lasu razem ze stadem koni gospodarza. Mieliśmy naprawdę fajna zabawę, kiedy, co jakiś czas podchodziły i nas zaczepiały. Później dołączyli do nas tata z Krzyśkiem i razem popływaliśmy kajakami po rozlewiskach Biebrzy. Nie były zbyt duże, ale wystarczyły żebyśmy nabrali ochoty na spływ rzeką. Popołudniu wybraliśmy się na spacer kolejną ścieżką turystyczną, z której mogliśmy podziwiać widok na dolinę Biebrzy.

Już w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy ścieżce edukacyjnej "Długa Luka" Jest to 400 metrowa kładka w głąb podmokłych łąk, a widok z niej robi piorunujące wrażenie - morze traw.

GALERIA