Lublin 2008

Do Lublina zajechaliśmy w czerwcu 2008 roku przy okazji ślubu kolegi. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zwiedzanie, ale udało nam się zobaczyć kilka zabytków. Na uwagę zasługuje cała starówka, gdzie kontrastują ze sobą pięknie odrestaurowane kamienice, z tymi które wciąż czekają na lepsze dla siebie czasy.

Nie mogliśmy nie wdrapać się na wieżę Trynitarską, z której szczytu roztacza się piękna panorama Lublina (mamy to chyba w genach, jeśli gdzieś wysoko da się wejść to my na pewno wejdziemy). Przeszliśmy też podziemiami Starego Miasta. Wejście do nich znajduje się w Lubelskim Trybunale Koronnym, a w części piwnic umieszczono makiety obrazujące historię miasta. Niestety nie udało nam się zwiedzić Zamku Lubelskiego (ja raczej nazwał bym go fortem), w którym były prowadzone prace renowacyjne.

Ostatnim punktem naszej wycieczki było Muzeum Wsi Lubelskiej. Skansen położony jest w dolinie rzeczki Czechówki przy drodze wylotowej na Warszawę. "Krótki" spacer między drewnianymi chałupami zajął nam ponad dwie godziny. Można tam zobaczyć całe gospodarstwa, wiatrak, kuźnie, dworek, kościółek...

Lublin zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie. Szkoda tylko, że mieliśmy tak mało czasu na zwiedzanie. A lista miejsc pominiętych przez nas jest zdecydowanie dłuższa od tych, w których byliśmy.

GALERIA