Katalonia 2015

To była nasza kolejna wyprawa do Hiszpanii, na pewno nie ostatnia. Pod koniec grudnia 2015 r. zapakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy do Barcelony powitać Nowy Rok w nieco łagodniejszym klimacie.

Pierwsze dni upłynęły nam na spacerach ulicami Barcelony (m.in. słynną La Ramblą), widzieliśmy dzieła Gaudiego: katedrę La Sagrada Familia oraz Park Guell, byliśmy na plaży oraz wspięliśmy się na Wzgórze Montjuic. W noworoczny wieczór obejrzeliśmy pokaz fontann na Placa d'Espanya.

Kolejne trzy dni spędziliśmy w okolicach Girony. Z Girona Cycle Centre wypożyczyliśmy nowiutkie rowery i na dwóch kółkach pojechaliśmy do Sant Feliu de Guíxols (ok. 50 km). Korzystaliśmy z Vias Verdes - szlaków rowerowych utworzonych w miejscu zamkniętych już linii kolejowych. Po drodze mijaliśmy małe miasteczka, podziwialiśmy wiejskie krajobrazy. Z siodełek rowerów widzieliśmy ośnieżone szczyty Pirenejów.

Stare miasto w Gironie przeszliśmy wzdłuż i wszerz. Wspięliśmy się na mury miejskie i spacerowaliśmy po szlakach za miastem. Obejrzeliśmy też wystawę szopek bożonarodzeniowych - ich tworzenie to jedna ze świątecznych tradycji w Hiszpanii.

Ostatni punkt naszej wycieczki to dwa dni wędrowania po górach wokół Monistrol de Montserrat. Pierwszego dnia wspięliśmy się do klasztoru de Montserrat.
Po drodze podziwialiśmy piękne widoki na dolinę i sąsiednie pasma górskie. Sam kościół, niestety, został obudowany infrastrukturą turystyczną o wątpliwych walorach estetycznych. Druga górska wycieczka to wędrówka szczytami sąsiedniego pasma górskiego z widokiem na klasztor i pięknie wyrzeźbione szczyty. Przez cały dzień nie spotkaliśmy na szlaku nikogo, co było miłą odmianą po pobycie w gwarnej Barcelonie.

Ponadto

Bieg Sylwestrowy Wzięliśmy udział w biegu sylwestrowym na 10 km, który odbywał się w podbarcelońskim Sant Cugat. Impreza była bardzo sympatyczna i dobrze zorganizowana. Ciekawostkę stanowi fakt, że pakiecie startowym znaleźliśmy litrowe pudełko rosołu oraz odtłuszczonego mleka.

Sylwester w Barcelonie Na Plaça d'Espanya obejrzeliśmy piękny pokaz fajerwerków i zjedliśmy winogrona (w Hiszpanii w czasie bicia dzwonów oznajmiających początek Nowego Roku należy zjeść 12 winogron - po jednym za każdy szczęśliwy miesiąc).

Święto Trzech Króli W Hiszpanii prezenty przynoszą Trzej Królowie, a nie Święty Mikołaj. W wigilię Święta Trzech Króli (czyli 5 stycznia) organizowane są parady pokazujące ich przybycie. W Barcelonie królowie przypłynęli statkami do portu, a następnie w barwnym korowodzie ruszyli ulicami miasta. Parada zorganizowana była z dużym rozmachem - były tańce, muzyka i piękne stroje.

Kuchnia Podróż do Hiszpanii to również podróż kulinarna. Tym razem na naszych talerzach znalazły się: paella, fideua, patatas bravas, królik, krewetki, kalmary, ryby... Zamawialiśmy menu del dia (menu dnia) lub tapas (przekąski). Wszystko z dodatkiem domowego wina, cavy lub sangrii. Kulinarnym odkryciem tej wycieczki były pieczone karczochy podawane z ostrym sosem, które zjedliśmy w małym barze koło stacji kolejowej w Monistrol de Montserrat.

GALERIA   MAPA