Gruzja od kuchni

Wyprawa do Gruzji chodziła nam po głowie od dłuższego czasu. W końcu pojawiły się tanie bilety lotnicze i pod koniec września 2014 r. wsiedliśmy do samolotu do Tbilisi.

Transport. Głównym środkiem transportu są marszrutki - małe zatłoczone busiki (zwykle marki Ford Transit), które dowiozą Cię w prawie każde miejsce. Korzystaliśmy z nich prawie codziennie - dzień bez marszrutki był dniem straconym. Oczywiście żadne rozkłady jazdy marszrutek nie istnieją. Za to każdy lokalny człowiek wie, o której busik odjeżdża do Tbilisi, czy innego miasta. Kilka razy korzystaliśmy z taksówek. Taksówka to dowolny samochód ze znakiem "taxi" lub bez jakiegokolwiek oznaczenia (w tym m.in. rozpadające się łady i moskwicze, sprowadzane auta nowszych marek, często z kierownicą po prawej stronie). Jechaliśmy też zabytkowym pociągiem z Borjomi do Bakuriani, gdzie zostaliśmy zaproszeni do kabiny maszynisty. Dwa razy skorzystaliśmy też ze zorganizowanych wycieczek - do David Gareja (Gareji Line) i Vardzii (organizowana przez informację turystyczną w Borjomi).

Ludzie - serdeczni, przyjaźni, otwarci. Poznanie ich to jedno z najlepszych doświadczeń w Gruzji. Chętnie zapraszają do własnego stołu, wskażą drogę, pogadają z napotkanym turystą, pokażą lokalną atrakcję. W zasadzie wszyscy (poza nielicznymi wyjątkami) mówią po rosyjsku, część też po angielsku.

Ciekawe było również spotkanie Polaków, którzy przeprowadzili się do Gruzji (np. para, która prowadzi restaurację w Udabno k. Gavid Gareja, czy dziewczyna, która otworzyła muzeum etnograficzne w Sighnaghi).

Noclegi. W większości nocowaliśmy na kwaterach prywatnych. Szczególnie miło wspominamy nocleg w Kazbegi Guest House Mari (rodzina Qushashvili Jemali) w Kazbegi i u rodziny Zandarashvili w Sighnaghi. W Kazbegi gospodyni gotowała pyszne domowe jedzenie a ostatniego dnia zostaliśmy zaproszeni przez gospodarzy na suprę, która zakończyła się piciem czaczy z rogów!. W Sighnaghi w czasie domowej kolacji mogliśmy pogadać z podróżnikami z różnych stron świata.

Kuchnia. Bajeczna. Na gruzińskich talerzach mieszają się aromaty wschodu i zachodu, a posiłek zamienia się w mniejszą lub częściej większą ucztę. Nasze ulubione dania:
- chaczapuri - placek z serem, mięsem, warzywami bądź fasolą,
- chinkali - małe "pierożki" - najlepsze z mięsem i bulionem,
- ostri - pikantna, ostra zupa z kawałkami mięsa,
- gruziński chleb,
- bakłażany nadziewane pastą z orzechów włoskich,
- świeże warzywa i owoce (zwłaszcza szarony).
Wszystko to należy zalać dużą porcją domowego wina.

Zwiedzanie. Gruzja to przede wszystkim piękne góry i w nich się zakochaliśmy: ośnieżone szczyty Kaukazu w okolicach Kazbegi, porośnięte lasami góry w Parku Narodowym Borjomi, niespotykane krajobrazy w okolicach Vardzii, czy David Gareja. Duże wrażenie robią monastyry położone na pustkowiach (David Gareja, Vanis Qvabebi - w okolicach Vardzii, Tsminda Sameba na wzgórzu nad Kazbegi). Mniejsze wrażenie zrobiły na nas odremontowane miasteczka, przeznaczone wyłącznie dla turystów (Sighnaghi, Mtskheta).
Tbilisi - początek i koniec naszej podróży: urocze małe uliczki, zaniedbane kamienice i supernowoczesna architektura.
Kakhetia - region słynący z produkcji win. Warto wybrać się na degustację. Oprócz tego zobaczyliśmy - Sighnaghi (małe miasteczko położone na szczycie wzgórza, polecamy muzeum etnograficzne prowadzone przez Polkę), Telavi (stolica regionu, duży bazar z lokalnymi produktami i kilka ciekawych zabytków w okolicy).
David Gareja (monastyr położony w malowniczej okolicy, tuż przy granicy z Azerbejdżanem),
Gruzińska Droga Wojenna i Kazbegi - piękne krajobrazy Kaukazu, wieże warowne, monastyr górujący nad miastem i widok Kazbeku oświetlonego promieniami wschodzącego słońca,
Borjomi - miasto i park narodowy (ciekawostka: tutejsze szlaki turystyczne zasponsorował Polski MSZ!), zabytkowy pociąg do Bakuriani,
Vardzia i okolice (monastyr Vanis Qvabebi, ruiny twiedzy w Tmogvi) - miejsce, które zrobiło na nas duże wrażenie, zdecydowanie warto tu zostać kilka dni,
Mtskheta - turystyczne miasteczko koło Tbilisi.

Jeszcze do gruzji wrocimy, powędrować po górach.

GALERIA   FILM