Greenvelo 2017

W zeszłym roku przejechaliśmy szlakiem GreenVelo trasę z Podkarpacia do Łomży a w tym roku nadszedł czas na północną Polskę.

Zanim wsiedliśmy na rowery czekała nas ekscytująca przejażdżka PKP. Mimo, że w pociągu znajdował się osobny przedział dla rowerów, to drzwi do niego były zaplombowane, rowery do niego musieliśmy wprowadzić wąskim korytarzem. Na szczęście pokaźna grupka rowerzystów sprawnie uwinęła się z pakowaniem rowerów i sakw do środka.

Etapy:

Dzień 1 Malbork - Frombork - 88 km
Dzień 2 Dzień 2 Frombork - Dwórzno (za Górowem Iławeckim) - 102 km
Dzień 3 Dwórzno - Romankowo (za Sępopolem) - 84 km
Dzień 4 Romankowo - Harsz - 74 km (tu zrobiliśmy dodatkowe koło wokoło jeziora Mamry)
Dzień 5 Harsz - Stańczyki - 98 km
Dzień 6 Stańczyki - Stary Folwark - 80 km
Dzień 7 Stary Folwark - Augustów - 84 km (nocleg nad Jez. Sajno)
Dzień 8 Augustów - Laskowiec - 108 km
Dzień 9 Laskowiec - Zosin k. Łomży - 52 km

Razem ok. 770 km jazdy rowerem.

Szlak Z radością zauważyliśmy że już rok po otwarciu szlaku przy trasie pojawiły się reklamy noclegów, czy barów przyjaznych rowerzystom. Po drodze spotkaliśmy naprawdę wiele osób przemierzających szlak - niektórzy po raz pierwszy wyruszyli w taką podróż! Szczególnie podobał nam się fragment ścieżki poprowadzony dawnym nasypem kolejowym (województwo Warmińsko-Mazurskie). Wszystkie nieużywane szlaki kolejowe można by tak zagospodarować...

Noclegi W tym roku nocowaliśmy tylko i wyłącznie w namiocie. Przy wielu agroturystykach jest możliwość rozbicia namiotu - gospodarze dobudowali osobne prysznice i toalety dla rowerzystów. Możemy polecić m.in. Agroturystykę Bobrownia k. Górowa Iławeckiego (koniecznie zamówcie śniadanie - jest pyszne!) i Siedlisko pod Dębami k. Sępopola (tu właścicielka postawiła małe drewniane domki, gdzie rowerzyści mogą znaleźć nocleg).

Kuchnia Jak to nad jeziorami zajadaliśmy się rybą z frytkami oraz regionalnymi specjałami (kartaczami, kiszką ziemniaczaną, soczewiakami i pierogami). Najbardziej smakowały nam soczewiaki - placki z ciasta drożdżowego nadziewane farszem z soczewicy, które jedliśmy w Starym Folwarku nad Wigrami. U gospodyni w Gospodarstwie Agroturystycznym Bobrownia, na śniadanie, dostaliśmy przepyszną zapiekankę z warzywami z dodatkiem swojskiego sera. Po powrocie próbowaliśmy przygotować podobną w domu. Nad Czarną Hańczą udało nam się dwa razy kupić świeżo wypiekane jagodzianki.

Atrakcje Na początek wycieczki czekała na nas niespodzianka - strome podjazdy i zjazdy Wysoczyzny Elbląskiej. Potem płaskie jak stół wybrzeże Zalewu Wiślanego z widokiem na Zalew Wiślany i morze trzcin. Podziwialiśmy wioski Warmii i Mazur, Suwalszczyzny czy Podlasia. Na Warmii widać poniemiecką architekturę - zapomniane dworki, duże murowane domy i stodoły. Gdy wjechaliśmy na Suwalszczyznę - pojawiła się architektura drewniana.

GreenVelo to także wiele atrakcji przyrodniczych - piękne jeziora, w których po całym dniu pedałowania z rozkoszą moczyliśmy nogi (Wigry, Sajno, Mamry, Hańcza i wiele innych), rzeki - kryształowo czysta Czarna Hańcza, Biebrza i piękne lasy (m.in. Carska Droga w Biebrzańskim Parku Narodowych, gdzie jest najlepszy asfalt na trasie a po drodze są humorystyczne napisy zachęcające do ostrożnej jazdy). Po drodze zwiedzaliśmy most w Stańczykach i trójstyk Granic. Przyglądaliśmy się kajakarzom przeprawiającym się przez śluzy na Kanale Augustowskim.

W tym roku udało nam się przejechać całą zaplanowaną trasę bez żadnej awarii. Pogoda też dopisała - deszcz złapał nas dopiero ostatniego dnia. Już planujemy kolejne rowerowe eskapady na przyszły rok!

GALERIA