Góry Stołowe 2012

W sierpniu 2012 wybraliśmy się na krótką wędrówkę po Górach Stołowych. Naszą bazą wypadową był Karłów - niewielkie miasteczko w samym sercu parku narodowego (z jednym sklepem spożywczym, w którym można płacić w trzech walutach).

Góry Stołowe z wyjątkiem głównych atrakcji turystycznych, do których można dojechać samochodem są uroczo puste. My preferowaliśmy piesze wycieczki, więc na tłok nie mogliśmy narzekać.

Zdobyliśmy Szczeliniec (919 m. n.p.m.), czyli najwyższy szczyt Gór Stołowych, gdzie odwiedziliśmy piekło i niebo oraz podziwialiśmy widok na czeską stronę z tarasu widokowego przy schronisku. Wybraliśmy się grzybobranie do Skalnych Grzybów, pobłądziliśmy w Błędnych Skałkach. Odwiedziliśmy rezerwat Broumovskie Steny po czeskiej stronie, gdzie znajduje się Skalne Zoo - skałki przypominające kształtem różne zwierzątka, m.in. kota, kaczkę, żółwia.

Krajobrazy Gór Stołowych są niezwykle urozmaicone: skałki - często przybierające bajkowe kształty, pola upstrzone "drobnymi" głazami, lasy, torfowiska, a nam Afrykańska Sawanna, przez którą musieliśmy się przedrzeć.

W drodze powrotnej zahaczyliśmy Polanicę Zdrój i Kłodzko. W Kłodzku szczególnie podobał nam się most oraz skwer z podświetlanymi fontannami.

W Górach Stołowych są trasy do narciarstwa biegowego, więc być może wrócimy tam zimą.

GALERIA