Gorce 2017

W lipcu wybraliśmy się na krótką górską wędrówkę.

Zaczęliśmy w Rabce-Zdrój i niemal wbiegliśmy na Turbacz, z krótką przerwą na pyszne racuchy z jagodami w schronisku na Maciejowej. Na szlaku pusto - może dlatego, że jest piątek i przed chwilą padał deszcz. Następnego dnia ruszyliśmy na Lubań. Po całodziennym spacerze, ze stromym finiszem, rozbiliśmy się w Bazie Namiotowej. Obejrzeliśmy zachód słońca z wieży widokowej, a wieczorem czekała na nas miska żurku i mycie zębów w strumyku.

Trzeciego dnia pożegnaliśmy Gorce i dziarskim krokiem wmaszerowaliśmy w Pieniny. Tuż za Czorsztynem musimy przedrzeć się przez stado owiec. Spod Trzech Koron, odstraszyła nas burza i tłum turystów czekających na wejście na platformę widokową. W porównaniu ze spokojnymi Gorcami Pieniny wydają się gwarne i zatłoczone. W schronisku Trzy Korony czekała nas niemiła niespodzianka - to już nie jest schronisko a hotel i miejsc noclegowych brak.

Na szczęście pobliskie Sromowce Niżne mają bogatą ofertę agroturystyki. Ostatniego dnia przeszliśmy się czerwonym szlakiem wzdłuż Dunajca z pięknymi widokami na szczyty Pienin. Wycieczkę skończyliśmy pierogami w Schronisku Orlica.

GALERIA   MAPA