Camino Primitivo, czyli 400 km piechotą

3 września 2012 r. zapakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy się na pieszą wędrówkę do Santiago de Compostella

Trasa Camino Primitivo to jeden z historycznych szlaków pielgrzymkowych prowadzący z Oviedo do Santiago de Compostella. Wiedzie przez wsie i miasteczka Asturii, a następnie Galicji. Trasa jest górzysta i niezwykle malownicza. Najpiękniejszy odcinek to Ruta de Hospitales, czyli droga szpitali, która bardzo przypomina nasze Bieszczady. Inny spektakularny odcinek prowadził z Berducedo do Grandas de Salime, przecięty głęboką na 900 metrów doliną. Na dnie stworzono wielki zalew ograniczony imponującą tamą. W Asturii teren stopniowo wypłaszczył się.
Trasa była bardzo dobrze oznakowana - do celu prowadziły nas żółte strzałki i znaki w kształcie muszli. A jeśli już udało nam się pomylić drogę zawsze mogliśmy liczyć na pomoc tubylców. Dziennie pokonywaliśmy ok. 25-30 km, więc przejście 310 km do Santiago zajęło nam 12 dni. Po dotarciu poczuliśmy lekki niedosyt i zdecydowaliśmy się ruszyć dalej - na przylądka Fisterra (kolejne 90 km), który uważany był kiedyś za koniec świata.

Albergi Nocowaliśmy w albergach, czyli schroniskach dla pielgrzymów. Nigdy nie zabrakło dla nas miejsca. Najmilej wspominamy dwie albergi: w San Juan i Bodenaya. Obie za sprawą niezwykle gościnnych hospitaleiro (gospodarzy) mają fantastyczną atmosferę. Goszczą pielgrzymów kolacją, robią pranie, dają wskazówki co do dalszej drogi. W Bodenaya rano zostaliśmy obudzeni muzyką i czekało na nas śniadanie.

Ludzie poznani na szlaku. Camino Primitivo to szlak bardzo kameralny - w ciągu dnia na trasie spotykaliśmy ok. 20 osób i już po kilku dniach w schroniskach witaliśmy się jak dobrzy znajomi. A wieczorem był czas, aby wspólnie spędzić czas i porozmawiać. Wędrowaliśmy razem z Hiszpanami, Włochami, Szwajcarką, Francuską, Austriakiem, Niemką, Holenderką. Dla niektórych z nich była to kolejna pielgrzymka do Santiago (Włoch wyruszył w trasę po raz dziesiąty). Część z nich miała za sobą znacznie dłuższą wędrówkę niż my - np. Francuska przeszła ok. 1400 km. Tuż przed Fisterra spotkaliśmy rodaka, który trasę do Santiago rozpoczął już w Polsce. Najpierw płynął kajakiem, potem przesiadł się na rower, a w końcu ruszył piechotą.

Mieszkańcy wsi i miasteczek, przez które przechodziliśmy witali nas dużą z życzliwością. Często zatrzymywali nas, aby wymienić kilka słów, dowiedzieć się skąd jesteśmy itp.

Jedzenie to jedna z najważniejszych czynności w Hiszpanii. Kuchnia Asturii i Galicji jest zupełnie inna od tego, co pamiętaliśmy z południa tego kraju. Zamiast lekkich przekąsek i paelli są tu pięciodaniowe obiady lub kolacje. Jada się m.in. gęste "zupo-sosy" gotowane na bazie fasoli lub soczewicy, a na drugie danie frytki z kawałkiem grillowanego mięsa. Z ciekawych regionalnych potraw spróbowaliśmy pulpy (kawałki gotowanej ośmiornicy przyprawianej na ostro), oraz pimientos de Padron (grilowane papryczki).

Atrakcje. Podczas wędrówki można zobaczyć: wiekowe kapliczki i kościoły, kamienne mostki, stare zabudowania wiejskie (wraz tradycyjnymi spichlerzami na kukurydzę), panoramy gór, pola, lasy, pasące się na łąkach krowy i konie... Camino Primitivo przebiega przez wsie i małe miasteczka. Największe miasto na trasie to Lugo - z ładną starówką, murami miejskimi i katedrą. Niezapomniane wrażenie robi katedra w Santiago de Compostella (polecamy wycieczkę na dach świątyni). Fisterra to przylądek, gdzie fale rozbijają się o klify oraz jest szeroka piaszczysta plaża pełna muszelek. Ale największą atrakcją camino jest sama wędrówka.

GALERIA   MAPA