Augustów 2011

Do Augustowa wybraliśmy się na długi weekend majowy. Mieliśmy w planach wynajęcie żaglówki i rejs po jeziorach. Zatrzymaliśmy się w ośrodku wypoczynkowym nad jeziorem Sajno k. Augustowa. Pierwszego dnia pogoda była bardzo ładna, więc wybraliśmy się na spacer brzegiem jeziora. Mogliśmy obserwować kwitnące leśne kwiatki, zwalone drzewa obgryzione przez bobry oraz uciekające spod naszych stóp zaskrońce - był to ich sezon godowy. Niestety były zbyt szybkie, aby dać się sfotografować. Wieczorem zrobiliśmy sobie ognisko z kiełbaskami i piwkiem.

Następnego dnia pogoda się drastycznie pogorszyła - zaczęło lać i zrobiło się bardzo zimno, więc postanowiliśmy wybrać się do parku wodnego w Suwałkach, aby wygrzać się w saunie. W drodze powrotnej wstąpiliśmy na smażoną rybkę do restauracji urządzonej w starym, drewnianym młynie wodnym. Trzeciego dnia aura była coraz gorsza. Wykorzystując krótkie przerwy między opadami deszczu, rozegraliśmy kilka zaciętych meczy kometki. Ponieważ pogoda nie poprawiała się, a nasz domek nie miał ogrzewania i zaczął robić się coraz bardziej wilgotny, postanowiliśmy wrócić do domu. Rejs żaglówką będziemy musieli odłożyć na inny termin.

GALERIA