Andaluzja 2017

W marcu 2017 r. Ewelina wybierała się służbowo do Sewilli, więc postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym i poszwendać się kilka dni po dwóch andaluzyjskich miastach.

Malaga nie zachwyca architekturą, ale ma kilka miłych elementów (zwłaszcza dla turysty z zimnego klimatu): ciepłą bryzę o morza, oferuje nieograniczone ilości witaminy D i dobrą kuchnię. Zwiedziliśmy twierdzę Alcazaba i zamek Gibralfaro, skąd z góry można popatrzeć na arenę do walk byków. Wybraliśmy się na całodniową wycieczkę rowerową wzdłuż wybrzeża do Torre de Mar (ok. 60 km w dwie strony) - trasa rowerowa jest bardzo dobrze przygotowana. Wiedzie specjalnie przygotowanymi ścieżkami, mostkami i tunelami.

Potem się rozdzieliliśmy na całe dwa dni. Ewelina zajęła się pracą ja...

nie tracąc ani chwili wskoczyłem na rower i ruszyłem wzdłuż wybrzeża najpierw na zachód, a kiedy już minąłem Gibraltar na południe aż na sam koniuszek Europy. W miasteczku Tarifa zamówiłem cafe con leche i spod kawiarnianej parasolki obserwowałem promy odpływające do Tangeru.

Sewilla Spotkaliśmy się po trzech dniach w Sewilli i od razu ruszyliśmy zwiedzanie. Odwiedziliśmy: Plaza de Espana i Parque de Maria Luisa, słynną katedrę w Sewilli oraz Pałac Royal Alcazar i ogrody pałacowe (pałac zachwyca pięknymi posadzkami i misternymi mozaiki na ścianach, a ogrody drzewkami pomarańczowymi). Wieczorem wybraliśmy się do na taras widokowy Las Setas - nowoczesnego budynku, który kształtem przypomina grzyby. Był też czas na pobłądzenie wąskimi uliczkami starówki oraz wypicie lokalnego wina.

Kuchnia andaluzyjska Kuchnia andaluzyjska. Wycieczka do Hiszpanii to przede wszystkim podróż kulinarna. Codziennie zaczynaliśmy dzień od tostado con tomate(czyli grzanki z pomidorem). Na obiad tapas lub menu del dia. Z kuchni andaluzyjskiej najbardziej smakowało nam salmorejo - chłodnik z dojrzałych pomidorów i oliwy. Jedliśmy też owoce morza, szaszłyki z chorizo, lekki rosołek z miętą, dania z cieciorki i szpinaku. Nauczka na przyszłość: nie zamawiaj paelli w Andaluzji. Paella pochodzi z Katalonii i tam trzeba ją jeść ;-)

GALERIA